Home / Nieruchomości / Prezydent Nowej Soli poleca się w ostatnie powątpiewać.

Prezydent Nowej Soli poleca się w ostatnie powątpiewać.

Reklama: Deweloper Bydgoszcz

Prezydent Nowej Soli zwraca się w to powątpiewać. Na Facebooku pokazał zdjęcia kompletnie zdewastowanych mieszkań socjalnych, które ta gmina wybudowała zaledwie cztery lata temu wydatkiem 2,5 mln zł. Pan prezydent pyta: czy dobrze ułatwiać tym, którzy dane z centra bycia zamienili w chlew? Tym, którzy wyrwali i sprzedali drzwi, bojlery, kaloryfery, krany i kuchenki? Leczyć im? Co z nimi począć? 

Wpis zrobił markę w budowy. Wczoraj był nawet jednym głównych wiadomości Polsatu. Zaś je dziwię się Panu prezydentowi, że pyta internautów, oraz nie specjalistów. I właściwie w zespole, to czemu tegoż nie zrobił kilka lat wcześniej, zanim wyrzucił w błoto pieniądze „ciężko tworzących i rozliczających podatki mieszkańców”.

Niestety istnieję ekspertem z pomocy społecznej, a tu gołym okiem widać, że władze Nowej Soli zrobiły najgłupszą rzecz pod słońcem – zbudowały osiedle dla meneli. Takich sprawy się nie robi, bo efekt będzie taki, jaki może na zdjęciach. Zatem stanowi – jak mówił klasyk – oczywista oczywistość. Podobne obrazki był nadzieję oglądać już na początku lat 90. na obrzeżach Żoliborza, gdzie powstały pierwsze baraki socjalne dla eksmitowanych. Złe stanowiło ostatnie, że do jakiegoś „garnka” wrzucono tam meneli i normalne choć biedne rodziny, które potrzebowały się im podporządkować (jedna próbowała stawiać opór, więc nieznany sprawca podpalił jej stanie). Toż właśnie, jakby wsadzić do pewnej celi groźnego bandytę recydywistę z przedstawicielem, który trafił tam np. za małą kradzież.

Zatem cierpiąc na pytania Pana Tyszkiewicza: pomagać trzeba, tylko z górą. Miejscem dla menela winna stanowić noclegownia. Lepiej budować zwykłe czynszówki, a klucze do ostatnich pomieszczeń dać lokatorom, którzy zwolnią swoje dotychczasowe lokum – średnie i słabo wyposażone. Nie że żyć ponieważ tak, że eksmitowani np. za niepłacenie podatku przebywają w wiele ciekawszych warunkach niż ci, którzy czynsz płacą. Te stare, gorsze lokale należy pozostawić na socjalne dla rodzin, które złapały się w kryzysowej sytuacji, ale – dzięki pomocy – są w kształcie pójść na swoją.

Oczywiście, jeżeli to zaledwie możliwe, nie należy lokować takich typów w pewnym miejscu, bo z takiej enklawy biedy nic prawego nie wyjdzie. Przekonano się o tym boleśnie m.in. we Francji, gdzie w przeszłości budowano osiedla złożone tylko z czynszówek dla najuboższych. Wiele takich domów popada dziś w ruinę, oraz do ostatniego są mieszkaniami o wielkiej przestępczości. Dlatego nowe życia socjalne powstają tam na różnych osiedlach z miejscami na sprzedaż. Francuzi nazywają to integracją społeczną. Powinniśmy korzystać z nich wzór.

Ten obiekt z mieszkanami socjalnymi zbudowała firma Nexity na kolejnym mieście w podparyskim miasteczku Villeneuve-le-Roi. Firma postarała się, żeby te lokale nie dzieliły się pod względem architektury od innych.

Dlaczego firmy deweloperskie robią na domowych miastach mieszkania dla najuboższych? Bowiem taki warunek stawiają deweloperom gminy, na terenie których odbywają oni nasze inwestycje. W dowolnej gminie co kilka jedną czwartą zasobów mieszkaniowych muszą istnieć lokale socjalne (u nas dużo właściwa jest nazwa komunalne) dla rodzin, których nie pozostawać na nasze. Tak wynika z ustawy. Jeśli któraś gmina jej nie przestrzega, płaci karę. Gminy mogą i zdecydować, że odsetek lokali socjalnych będzie idealniejszy.

Deweloper nie zarządza wybudowanymi mieszkaniami socjalnymi. Odkupuje je któraś ze spółek specjalizujących się w ostatniego typu działalności, np. w Villeneuve-le-Roi – firma 3f, która zarządza ponad 400 tys. mieszkań. Takie spółki też pamiętają określony status, np. czerpią ze zwolnień podatkowych oraz z kredytów o dużo niskim oprocentowaniu, lecz w zamian muszą spełnić się znacznie prostym czynszem. Mogą te same budować rody z mieszkaniami socjalnymi, i potem nimi dysponować.

We Francji są ponad 4 mln mieszkań socjalnych, a co roku powstaje ok. 100 tys. nowych. Niemal co trzecie budują deweloperzy. Każdy z nich stara się tak skonstruować budynek, by choć minimalnie zarobić. Kursy są nieco niższe, bo firma oszczędza m.in. na marketingu, jaki w ostatnim przypadku nie jest wskazany. Dają się przypadki sprzedaży mieszkań socjalnych poniżej kosztów ich wybudowania, bo ceny narzucają przepisy. To oznacza, że deweloper musi podnieść cenę mieszkań oferowanych na placu.

Niestety, nasze państwo pomaga często tym, którzy sprawiają mieszkania. Przypadkiem tych, których na owo nie stać, politycy zbytnio się nie przejmują. Jednak od przeszło pięciu lat ludy mogą się starać o budżetowe dofinansowanie tego standardu inwestycji (wysokość wsparcia – w zależności od przedsięwzięcia – może wynieść od 30 do 50 proc. wartości inwestycji). Jednak w tegorocznym budżecie jest zajętych na ten punkt zaledwie 120 mln zł. Bank Gospodarstwa Domowego (BGK), który prowadzi tym rządowym programem informuje, że do ostatniej pory powstało ok. 11 tys. mieszkań socjalnych, komunalnych, zajęć w noclegowniach i domach dla bezdomnych, mieszkań

chronionych i pokoi dla powodzian.

Na zdjęciu otwarty niedawno w Sosnowcu dom, w którym dach nad głową znajdzie 12 bezdomnych mam z dziećmi. To przedsiębiorstwo Caritasu Diecezji Sosnowieckiej kosztowało ok. 1,5 mln zł, w współczesnym dotacja ponad 700 tys. zł. Według BGK, w całej Polsce powstało już przy 800 takich mieszkań.

About admin

Check Also

Zakup nieruchomości jak wszystkiego problemu zapewne istnieć poprzedzone sprzedawaniem się ze sprzedającym.

Reklama: Deweloperzy Bydgoszcz Kiedy powinniśmy „przycisnąć”? Poza „standardową” propozycją niewielkiego obniżenia ceny okazją do negocjacji …